W pielęgniarskiej diagnostyce liczy się nie tylko obserwacja pacjenta, ale też szybkie odróżnienie sytuacji, w której wystarczy dobrze dobrane badanie, od tej, w której trzeba od razu poszerzyć diagnostykę. W tym tekście wyjaśniam, jakie badania może zlecić pielęgniarka, kto ma do tego prawo, jak wygląda zamknięty katalog badań i gdzie kończy się to uprawnienie. To praktyczna mapa dla osób pracujących z pacjentem i dla samych pacjentów, którzy chcą rozumieć ścieżkę diagnostyczną.
Najkrócej mówiąc, pielęgniarka z odpowiednimi kwalifikacjami może zlecić tylko badania z zamkniętego katalogu
- Prawo do skierowania mają pielęgniarki z tytułem specjalisty albo z dyplomem studiów co najmniej pierwszego stopnia na kierunku pielęgniarstwo.
- Obowiązuje zamknięta lista 11 grup badań, a po nowelizacji z 27 czerwca 2025 r. rozszerzono ją m.in. o TSH, lipidogram, próby wątrobowe, PSA i lipoproteinę(a).
- W katalogu są badania laboratoryjne, moczu, kału, mikrobiologiczne, grupa krwi, EKG, zdjęcie RTG klatki piersiowej i próba tuberkulinowa.
- Część pozycji dotyczy wyłącznie położnych, a zdjęcie klatki piersiowej wprost przypisano pielęgniarkom.
- To nie to samo, co samodzielne wykonywanie części testów przyłóżkowych albo pobieranie materiału do badań.
- Jeśli badanie nie mieści się w katalogu, pielęgniarka nie powinna go „rozszerzać” interpretacją, tylko skierować pacjenta dalej.
Kto może wystawić skierowanie i na jakiej podstawie
To uprawnienie nie dotyczy każdej pielęgniarki w każdej sytuacji. Ustawa przyznaje je pielęgniarkom z tytułem specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa albo z dyplomem ukończenia studiów co najmniej pierwszego stopnia na kierunku pielęgniarstwo. Sama decyzja o zleceniu badania opiera się na ocenie stanu pacjenta i na wykazie, którego nie wolno rozszerzać według własnego uznania. W praktyce oznacza to, że pielęgniarka korzysta z gotowego narzędzia diagnostycznego, a nie z dowolnej listy badań.
Ważne jest też to, że przy skierowaniach nie chodzi o dodatkowy kurs specjalistyczny, który bywa wymagany przy innych uprawnieniach, na przykład przy części ordynacji leków. Tutaj kluczowe są kwalifikacje wskazane w przepisach i dopasowanie problemu zdrowotnego do katalogu badań. Ja patrzę na to jak na praktyczne wsparcie diagnostyki, a nie na próbę zastępowania lekarza w każdej sytuacji.
Żeby to dobrze wykorzystać, trzeba jeszcze zobaczyć, które badania naprawdę mieszczą się w katalogu i jak ten katalog zmieniono w ostatnich latach.

Zakres badań, który pielęgniarka może zlecić w praktyce
Obowiązujący katalog nie jest luźną wskazówką, tylko zamkniętą listą 11 grup badań. W praktyce największe znaczenie mają badania laboratoryjne, bo to one najczęściej wspierają szybkie rozpoznanie infekcji, zaburzeń metabolicznych, problemów nerkowych czy kontroli terapii przewlekłej. Po nowelizacji z 27 czerwca 2025 r. grupa biochemiczna wyraźnie się rozszerzyła, więc zakres nie ogranicza się już do podstawowych parametrów.
Badania laboratoryjne i serologiczne
| Grupa | Zakres | Co to znaczy w praktyce |
|---|---|---|
| Badania hematologiczne | morfologia krwi obwodowej ze wzorem odsetkowym i płytkami krwi, odczyn opadania krwinek czerwonych (OB) | Dobry start przy podejrzeniu stanu zapalnego, niedokrwistości lub nieswoistych dolegliwości ogólnych. |
| Badania biochemiczne i immunochemiczne w surowicy krwi | sód, potas, kreatynina, glukoza, hemoglobina glikowana (HbA1c), doustny test tolerancji glukozy (DTTG), białko C-reaktywne (CRP), badanie przeciwciał w kierunku toksoplazmozy (IgG, IgM), badanie przeciwciał w kierunku różyczki (IgG, IgM), badanie przeciwciał anty-HCV, anty-HBs, badania w kierunku kiły (VDRL), stężenie cholesterolu całkowitego, LDL-cholesterolu, HDL-cholesterolu, triglicerydów, stężenie hormonu tyreotropowego (TSH), aktywność ALAT, AspAT i GGTP, stężenie całkowite antygenu swoistego dla prostaty (PSA) u mężczyzn, stężenie lipoproteiny(a) | To najszersza część katalogu. Właśnie tutaj mieszczą się badania do oceny gospodarki węglowodanowej, lipidowej, nerkowej, wątrobowej i wybrane markery infekcyjne. |
| Badania układu krzepnięcia | czas protrombinowy (INR) | Przydatne przy ocenie krzepnięcia i monitorowaniu części terapii przeciwzakrzepowych. |
| Badania moczu | ogólne badanie moczu z oceną mikroskopową osadu | Jedno z najbardziej praktycznych badań przy infekcji, odwodnieniu i objawach ze strony układu moczowego. |
| Badania kału | badanie w kierunku obecności pasożytów, badanie w kierunku stwierdzenia krwi utajonej | Pomaga w diagnostyce objawów jelitowych i ocenie utajonych krwawień. |
| Badania mikrobiologiczne | szybki test lateksowy, posiew moczu z antybiogramem | To przydatny element w podejrzeniu zakażenia, gdy trzeba szybko zawęzić kierunek leczenia. |
| Serologia grup krwi | oznaczenie grupy krwi ABO i antygenu Rh D, oznaczenie przeciwciał anty-Rh | Ważne w sytuacjach wymagających szybkiego uporządkowania statusu immunohematologicznego pacjenta. |
Przeczytaj również: Na której ręce mierzyć ciśnienie? Uniknij błędu!
Badania obrazowe i funkcjonalne
| Grupa | Zakres | Co to daje |
|---|---|---|
| Badania radiologiczne | zdjęcie klatki piersiowej w projekcji AP i bocznej | W katalogu wskazane wprost jako uprawnienie pielęgniarki. |
| Badania elektrokardiograficzne | EKG w spoczynku | Szybka ocena rytmu i podstawowych odchyleń sercowych. |
| Inne | próba tuberkulinowa RT23 | Badanie pomocne w określonych wskazaniach klinicznych. |
Ważne rozróżnienie. Część pozycji z tej listy dotyczy wyłącznie położnych, na przykład badania wydzieliny z dróg rodnych, ocena stopnia czystości pochwy czy diagnostyka w kierunku GC, Chlamydia trachomatis i HPV. Z kolei zdjęcie klatki piersiowej wprost przypisano pielęgniarkom. To drobny szczegół, ale w praktyce często decyduje o tym, czy skierowanie jest prawidłowe.
Warto też pamiętać, że katalog został w ostatnich latach poszerzony o bardziej „medyczne” parametry, takie jak lipidogram, TSH, enzymy wątrobowe, PSA i lipoproteina(a). To dobry sygnał: pielęgniarskie zlecanie badań coraz mocniej wspiera realną profilaktykę i wczesne wychwytywanie odchyleń, a nie tylko podstawową kontrolę wyników.
Skoro już widać, co można zlecić, łatwiej odróżnić tę kompetencję od innych czynności diagnostycznych, które pielęgniarka może wykonywać samodzielnie.
Czym zlecenie badania różni się od samodzielnego wykonania testu
Tu najczęściej pojawia się zamieszanie, bo pacjent widzi tylko efekt końcowy: wynik. Zawodowo to jednak dwa różne procesy. Skierowanie oznacza, że pielęgniarka uruchamia badanie z oficjalnego katalogu, natomiast samodzielne wykonanie części testów przyłóżkowych albo pobranie materiału do analizy wynika z innych przepisów i nie zastępuje skierowania. Ja rozdzielam te pojęcia bardzo konsekwentnie, bo od tego zależy, czy pracujemy zgodnie z prawem i czy pacjent trafia na właściwą ścieżkę.
- Skierowanie służy do zlecenia badania z katalogu.
- Pobranie materiału do badań to osobna czynność techniczna.
- Badanie przyłóżkowe lub test wykonywany w miejscu opieki nie oznacza, że można zlecać dowolną diagnostykę.
W praktyce ta różnica ma znaczenie przede wszystkim wtedy, gdy trzeba szybko ocenić stan pacjenta, ale jednocześnie nie przekroczyć zakresu kompetencji. Skoro to już jasne, łatwiej powiedzieć, gdzie kończy się katalog i kiedy trzeba sięgnąć po lekarza.
Gdzie kończy się ten katalog
Rozporządzenie nie daje wolnej ręki. To katalog zamknięty, więc pielęgniarka nie zleci badania tylko dlatego, że wydaje się sensowne albo jest popularne. Poza zakresem pozostają przede wszystkim badania, których po prostu nie ma w wykazie, zwłaszcza szersza diagnostyka obrazowa i procedury bardziej zaawansowane, na przykład tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, endoskopia czy rozbudowane panele laboratoryjne spoza listy. W praktyce nie warto próbować „dopasować” skierowania na siłę, bo to zwykle kończy się opóźnieniem zamiast oszczędności czasu.
- badania obrazowe niewymienione w wykazie,
- badania inwazyjne lub wymagające szczególnego nadzoru,
- rozszerzone panele hormonalne i immunologiczne, jeśli nie ma ich w katalogu,
- diagnostyka, którą powinien przejąć lekarz, gdy objawy są złożone albo pilne.
To ograniczenie nie osłabia roli pielęgniarki. Przeciwnie, porządkuje decyzję: najpierw badanie, które naprawdę mieści się w kompetencji, a dopiero potem eskalacja, jeśli wynik albo obraz kliniczny tego wymaga.
Jak użyć tego uprawnienia, żeby naprawdę przyspieszać diagnostykę
Najlepiej działa to tam, gdzie pielęgniarka ma pełny obraz pacjenta i może połączyć objawy z celem badania. W praktyce najczęściej chodzi o cztery sytuacje: kontrolę chorób przewlekłych, wstępną ocenę dolegliwości nieswoistych, monitorowanie leczenia oraz szybkie wyłapywanie sygnałów zapalnych albo metabolicznych. Jeśli pytanie kliniczne jest proste, dobrze dobrane badanie z listy daje więcej niż rozbudowany panel „na wszelki wypadek”.
- Przy podejrzeniu zaburzeń glikemii zwykle zaczynam od glukozy, HbA1c albo DTTG.
- Przy infekcji, stanie zapalnym lub niespecyficznym osłabieniu naturalnym wyborem są morfologia, OB, CRP i badanie moczu.
- Przy kontroli gospodarki lipidowej lub ryzyka sercowo-naczyniowego sens mają lipidogram i lipoproteina(a).
- Przy podejrzeniu problemów wątrobowych lub tarczycowych przydają się ALAT, AspAT, GGTP i TSH.
Takie podejście oszczędza czas pacjenta i porządkuje pracę zespołu. Daje też lepszą jakość dokumentacji, bo zlecenie jest związane z realnym pytaniem diagnostycznym, a nie z przypadkowym zestawem badań.
Na co zwracam uwagę, żeby skierowanie nie było formalnością
W codziennej pracy najbardziej pilnuję trzech rzeczy: celu badania, zgodności z wykazem i dalszego planu po wyniku. Jeśli jedno z tych ogniw zawodzi, skierowanie staje się tylko papierem. Jeśli działa dobrze, pielęgniarka realnie skraca drogę do rozpoznania i odciąża lekarza od przypadkowych, nietrafionych zleceń.
- Najpierw pytanie kliniczne, potem nazwa badania.
- Jeśli badanie nie ma odpowiednika w katalogu, nie próbuję go „podciągać” pod podobną pozycję.
- Wynik interpretuję razem z objawami, lekami i stanem ogólnym pacjenta.
- Przy badaniach granicznych albo pilnych kieruję pacjenta dalej, zamiast zatrzymywać go w niewłaściwej ścieżce.
Tak rozumiane uprawnienie nie jest dodatkiem do pracy pielęgniarki, tylko praktycznym narzędziem diagnostycznym. Dobrze użyte porządkuje opiekę, przyspiesza decyzje i pozwala pacjentowi szybciej trafić tam, gdzie naprawdę trzeba.